podróże

Dziedzictwo Majów

Dzisiaj w końcu posta­no­wi­łem podzie­lić się kilkoma wraże­niami z mojego krót­kiego pobytu w Meksyku. Kraj ten jest niewąt­pli­wie bardzo egzo­tyczny i jesz­cze w samo­lo­cie miałem nadzieję, że uda mi się wyko­nać kilka zdjęć podob­nych w stylu do tych, które przy­wio­złem z Indii. Niestety nic z tego! Od praw­dzi­wego świata odizo­lo­wany byłem przez mury hotelu all-inclu­sive, który na doda­tek umiej­sco­wiony był pośrodku prawie że […]

Skalne Miasto

Nie tak dawno miałem okazję brać udział w plene­rze foto­gra­ficz­nym orga­ni­zo­wa­nym przez agen­cję Pro-Fot oraz czaso­pi­smo „Foto­gra­fia i Aparaty Cyfrowe”. O atmos­fe­rze pleneru i wszyst­kich ludziach, których tam spotka­łem mógł­bym rozpi­sy­wać się w samych super­la­ty­wach. Po prostu pozdra­wiam Was wszyst­kich! Poni­żej kilka moich zdjęć, które — łącz­nie z portre­tem zapre­zen­to­wa­nym w poprzed­nim poście — wyko­na­łem na plene­rze.

f/8 i bądź tam gdzie trzeba… kiedy trzeba

Stare powie­dze­nie foto­gra­fów brzmi „f/8 and be there”. Prawda jest jednak taka, że trzeba być we właści­wym miej­scu... ale o właści­wej porze. Szcze­gól­nie doty­czy to repor­tażu oraz zdjęć krajo­bra­zo­wych. Poni­żej moja mała ilustra­cja tej mądro­ści... Miej­sce to samo, przy­słona w obu przy­pad­kach f/8, pora dnia iden­tyczna. Odstęp czasowy między tymi zdję­ciami dwa dni.

Mosteiros

São Miguel, zwana inaczej Zieloną Wyspą to najwięk­sza wyspa archi­pe­lagu Azorów. Wulka­niczne pocho­dze­nie tych wysp powo­duje, że są one poro­śnięte niezwy­kle okazałą ziele­nią oraz, że na wybrzeżu można znaleźć niezwy­kłe formy skalne. Jedną z nich są natu­ralne baseny, możliwe do znale­zie­nia w niewiel­kim miasteczku Moste­iros, do których przy więk­szej fali wlewa się morska woda.

Mińsk — Miasto Słońca

Histo­ria Miasta Słońca zaczyna się na długo przed powsta­niem Krainy Szczę­ścia. Co ciekawe, jej początki przy­pa­dają na okres, w którym Tomasz Morus na drugim końcu Europy pisze swoją „Utopię”, księgę o społe­czeń­stwie Szczę­ścia i Krainie, której nie ma. Właśnie wtedy, tutaj, w Krainie, która jesz­cze nie istniała, rozpo­czy­nało się oczysz­cza­nie terenu pod budowę przy­szłego społe­czeń­stwa Szczę­ścia, czyli Wyspy Utopii. […]

Indie — ludzie (3)

Ludność Indii jest z pewno­ścią niesa­mo­wi­cie malow­ni­cza. I doty­czy to zarówno boga­tych przed­sta­wi­cieli wyso­kich kast, hindu­skich duchow­nych, tance­rek, poli­cjan­tów i żołnie­rzy oraz przed­sta­wi­cieli najuboż­szych warstw. Poni­żej przed­sta­wiam kilka nieupo­rząd­ko­wa­nych portre­tów różnych spotka­nych osób. Z uwagi na niebez­pie­czeń­stwa wystę­pu­jące w Indiach, na każdym kroku można spotkać ogromną ilość poli­cjan­tów. Ci, z którymi miałem możli­wość poroz­ma­wiać to niezwy­kle sympa­tyczni ludzie... Chciał­bym zwró­cić uwagę, […]

Indie — ludzie (2)

Dzieci Dzieci w Indiach jest pełno. Biegają po ulicach, parkach, traw­ni­kach. W sumie nie jest to dziwne, wziąw­szy pod uwagę ogólną ilość ludzi w Indiach. Nazwał­bym je dziećmi ulicy, choć nie wiem czy to okre­śle­nie dobrze je opisuje... Co charak­te­ry­styczne, prak­tycz­nie w każdej chwili ich twarze są pełne rado­ści i uśmie­chu — mimo że ich stan­dard życia znacz­nie odbiega od […]

Indie — ludzie (1)

Ludzie w Indiach są niesa­mo­wici. Pierw­sze wraże­nie jakie uderza Euro­pej­czyka zaraz po przy­lo­cie to: jejku, jak tu tłoczno! Wraże­nie przy­tło­cze­nia jest potę­go­wane przez wszę­do­byl­skich żebra­ków i osoby próbu­jące za wszelką cenę coś nam sprze­dać, zaofe­ro­wać, poka­zać (oczy­wi­ście za odpo­wied­nią opłatą). Dopiero poznani ciut bliżej okazują się — przy­naj­mniej niektó­rzy z nich — całkiem sympa­tyczni i ciekawi. Nie sposób poka­zać […]

Indie — miejsca

Indie to kraj ze wszech miar dla nas egzo­tyczny. Począw­szy od archi­tek­tury, wyglądu miast po wygląd, zacho­wa­nie i sposób życia ludzi. Indie to kraj ogrom­nych kontra­stów, gdzie obok luksu­so­wych hoteli koczują na ulicach tłumy bezdom­nych żyją­cych poni­żej granicy ubóstwa. Kraj, gdzie z jednej strony miej­scowi próbują osku­bać tury­stę z ostat­niego grosza, a z drugiej potra­fią okazać bezin­te­re­sowną sympa­tię i zain­te­re­so­wa­nie — […]