Club Macabre

Wejście do Klubu było znane nielicz­nym. Zaprawdę tylko wybrani wiedzieli, że za szarymi stalo­wymi drzwiami miesz­czą­cymi się w obskur­nym podwórku znaj­do­wało się praw­dziwe deka­denc­kie podzie­mie Miasta. Scho­dząc po wąskich scho­dach do cegla­nej piwnicy natra­fiało się na ścianę oparów tyto­niu, opium oraz każdej możli­wej używki znanej ludz­ko­ści. Panu­jący wszę­dzie półmrok i psycho­de­liczna, docho­dząca nie wiadomo skąd muzyka pogłę­biały tylko uczu­cie niepew­no­ści w każdym kto po raz pierw­szy ośmie­lił się zapu­ścić do Klubu. I słusz­nie! Można tu było spotkać nie tylko bohemę arty­styczną Miasta ale także trans­we­sty­tów, prosty­tutki i wampiry. Patrząc w oczy mija­nych osób nie sposób było okre­ślić, do której z tych grup kto się zali­cza. Mimo tego, miej­sce to przy­cią­gało mnie tak jak płomień świecy przy­ciąga nieświa­domą zagro­że­nia ćmę. Niemniej byłem świa­dom, że najpraw­do­po­dob­niej skoń­czę tak jak ten nieszczę­sny motyl wpada­jący do rozto­pio­nego wosku przy akom­pa­nia­men­cie syku zwęgla­nych skrzy­deł.

Foto­gra­fie Ewy i Zuzy zostały wyko­nane w klubie La FouFonne, który niewiele odbiega od zapre­zen­to­wa­nego powy­żej fikcyj­nego opisu. Mam nadzieję, że choć w części oddają one atmos­ferę tego miej­sca...

Zapre­zen­to­wane tu zdję­cia zostały wyko­nane w trak­cie sesji/warsztatów orga­ni­zo­wa­nych przez Amator­ski Klub Foto­gra­ficzny w Łodzi. Poni­żej przed­sta­wiam jesz­cze kilka wyko­na­nych klatek:

4 myśli na temat “Club Macabre

  1. W końcu jakiś nowy mate­riał!
    Moje ulubione zdję­cie to ostat­nie (bo kuszące) i 3-ce — wampir­skie. Choć w przy­padku wampir­skiego trzeba było pannie szyję krwią umazać, skoro na ustach wampirki już ją widać. 🙂

    Teraz abstra­hu­jąc od zdjęć dlaczego w ostat­nich postach więk­szość wyra­zów ma myśl­niki (i to po kilka) w środku? Jakiś błąd przy publi­ko­wa­niu? Bo chyba tak nie piszesz? Pytam, bo przy­znam, że źle się czyta i dziw­nie wygląda.

    • Krew jest zaschła po poprzed­nim nieszczę­śniku 😉

      Co do tych myśl­ni­ków, to prze­ślij mi na maila zrzut ekranu. Podej­rze­wam, że z jakie­goś powodu Twoja prze­glą­darka wyświe­tla niewi­doczne myśl­niki, które jedy­nie poka­zują miej­sca prze­no­sze­nia wyra­zów. Jeżeli tak, to spró­buj usta­wić inną domyślną czcionkę, bo Twoja nie speł­nia stan­dar­dów unicode.

    • Zdję­cia bardzo mi się podo­bają lecz najbar­dziej te wampi­rze 🙂

Komentowanie wyłączone.